imię i nazwisko*
e-mail*
nazwa kina i miejscowość*
filmy(linki)
zdjęcia(zaznacz kilka)
artykuły(zaznacz kilka)
wpisz sumę 2 i 2*
Wyślij
odwiedzone |

"Mam zaszczyt oświadczyć Waszej Wysokości.."

18-07-12
Kino w Pułtusku ma już 98 lat i wciąż znajduje się w tym samym budynku. Młodzi umawiają się pod nim, gdyż jest to stały punkt na mapie Pułtuska, a starsi pamiętają jeszcze kolejki i wielkie tłumy na seansach.
Kino w Pułtusku ma już 98 lat i wciąż znajduje się w tym samym budynku. Młodzi umawiają się pod nim, gdyż jest to stały punkt na mapie Pułtuska, a starsi pamiętają jeszcze kolejki i wielkie tłumy na seansach.


– Budynek został wybudowany w 1910 roku przez Towarzystwo Muzyczno-Dramatyczne, a w 1915 powstało w nim kino – mówi Edward Malinowski, dyrektor kina „Narew” w latach 1955-1992 i wspomina odwagę twórcy kina Jana Glińskiego.

Gliński po otrzymaniu zgody od carskiego warszawskiego gubernatora, z dumą pisał do naczelnika powiatu: „Mam zaszczyt oświadczyć Waszej Wysokości, że zamierzam otworzyć kino 13 czerwca 1915 roku”. I dokładnie tego dnia odbył się pierwszy seans. Na 282 miejscach usiedli widzowie – na parterze w półfotelikach, na balkonie w lożach.

Nie od razu kino zyskało nazwę „Narew”. Początkowo przez krótki czas działało jako się „Olimp”. Potem była „Reduta”, a w okresie II Rzeczpospolitej „Nowości”. Dzisiejszą nazwę zyskało swoją po wojnie.

Zawirowania wojenne

Podczas wojny polsko-bolszewickiej zlokalizowano w kinie koszary oddziału armii sowieckiej, co spowodowało dewastację budynku kina. Zainteresowanie kinematografią wśród mieszkańców Pułtuska jednak nie słabło. Szybko otwarto konkurencyjne kino „Bajka” (1925). Powstało ono w pomieszczeniach dawnego iluzjonu (to tutaj odbywały się nielegalne seanse przed powstaniem kina „Olimp”) w zaadaptowanej oficynie cukiernika i piekarza Kronszewskiego.

Sala kinowa „Bajki” była kameralna, liczyła tylko 50 miejsc, ale sława sąsiadującej kawiarni, kameralny wystrój i rozrywkowy repertuar przyciągały widzów jak magnes – szczególnie młodzież. Klimat seansów dopełniało pykanie agregatu prądotwórczego, który znajdował się w komórkach na podwórku. „Reduta” był zaś kinem bardziej dostojnym.

Zniszczenia podczas pierwszych dni wrześniowych 1939 roku uniemożliwiło rozwój kina pułtuskiego. Według propagandowego artykułu kino nie kwalifikowało się do użytku. Niemieccy żołnierze uczęszczali regularnie na seanse organizowane w sali zamku biskupów płockich, siedziby starosty. W latach 1940-42 został przeprowadzony remont kina według projektu niemieckiego architekta von Franveviele’a. Zniknęły balkony, loże oraz napis „Teatr” na froncie. Pozostał zakaz przychodzenia na seanse dla Polaków. I kilka niedociągnięć BHP…

– Kiedyś taśma w kinach była łatwopalna. Podczas seansu „Stalingrad” w 1946 zdarzył się u nas pożar. Na umieszczonej na piętrze sali było prawie 300 miejsc, a przed nią ludzie już ustawiali się w kolejce po dobre miejsca na następnym seansie. Jak wybuchł pożar, to publiczność rzuciła się do ucieczki. Ludzie z góry, z wyłamaną barierką od schodów i wyrwanym betonem, spadli na oczekującą publiczność. W tej panice tłum zakatował dwóch chłopaków – opowiada Malinowski.


Czasy socjalistyczne

W latach 50. przebudowano scenę i ekran, dostosowując go do wyświetlania filmów panoramicznych. Przebudowano też kabinę projekcyjną oraz założono centralne ogrzewanie.

– Pamiętam, jak na dole rozpalało się w piecach i rurami ciepłe powietrze szło do góry na salę kinową. Średnio to się sprawdzało. W okresie zimowym kobiety często przychodziły z kocami, tak im było zimno. Na szczęście troszkę ciepła szło też od strony ekranu. Założone centralne ogrzewanie działa nieprzerwanie do dziś! – dumnie chwali się Malinowski.

Repertuar wypełniały radzieckie filmy. Każda polska komedia była więc przyjmowana niezwykle entuzjastycznie. Prawdziwym hitem okazały się „Zakazane piosenki”, które w ciągu 5 dni obejrzało 3353 osób. Frekwencję podbijali też mieszkańcy okolic Pułtuska, którzy do kina „Narew” przyjeżdżali rowerami i furmankami.

Mieszkańcy miasteczek i wsi mieli także szanse uczestniczyć w seansach pokazywanych w ramach objazdowego kino ruchomego. Choć tradycja kin wędrownych sięga już czasów po pierwszej wojnie światowej, to prawdziwy rozkwit przypada na socjalistyczne lata.

Kino „Narew” dysponowało największą salą widowiskową w mieście. Była ona udostępniana na najważniejsze imprezy miejskie i powiatowe: polityczne, społeczne i kulturalne. W latach 1945-1990 odbyło się tu około 1000 takich imprez.


Od 1990 roku kino Narew podlega Miejskiemu Domu Kultury i Sztuki w Pułtusku. W 2005 roku przeszło modernizacje. Należy do Sieci Kin Studyjnych i Lokalnych, w planach ma cyfryzacje. Na terenie kina działa „Małe Muzeum Kina”, w którym można znaleźć stare projektory, dokumenty historyczne kina Narew, a także wiele plakatów.

– Anna Koc


Bibliografia:

Tadeusz Kowalski: „Kino i sztuka filmowa w Pułtusku (1915-2005)” , Miejskie Centrum Kultury i Sztuki, Pułtusk 2005
Narew, Pułtusk
Pułtusk
pl. Teatralny 4
tel. 23 692 95 27
Działa przy MCKiS w Pułtusku
Liczba miejsc: 295
Technologia: cyfrowa (z możliwością 3D) i analogowa
W kinie mieści się "Małe Muzeum Kina"
Status: lokalne

„W małym kinie”

To niezależny projekt Fundacji Obserwatorium skupiony wokół kin tradycyjnych.

Od pięciu lat diagnozujemy sytuację kin (raporty z badań w małych miastach i dużych miastach) i festiwali filmowych (w trakcie), zgłębiamy i upowszechniamy historię (festiwal Kino Warszawa Fest), a także budujemy międzynarodową sieć wymiany doświadczeń (Small cinema for learning community). Przede wszystkim jednak dokumentujemy. Zachęcamy do zapoznania się naszym zbiorem zdjęć, filmów i tekstów.
Trwa wysyłanie