imię i nazwisko*
e-mail*
nazwa kina i miejscowość*
filmy(linki)
zdjęcia(zaznacz kilka)
artykuły(zaznacz kilka)
wpisz sumę 2 i 2*
Wyślij
exclusive |

Zostać z filmem na dłużej

24-03-13
Stowarzyszenie Nowe Horyzonty daje młodym widzom szansę zapoznania się z filmem nietuzinkowym. Rozmawiamy o jego działaniach z Maciejem Jakubczykiem, koordynatorem programu edukacji filmowej.
Stowarzyszenie Nowe Horyzonty daje młodym widzom szansę zapoznania się z filmem nietuzinkowym. Rozmawiamy o jego działaniach z Maciejem Jakubczykiem, koordynatorem programu edukacji filmowej.
Wasz program ma 6 lat i wciąż się rozwija. Gdzie jest dziś Wasz horyzont?

Program jest skierowany do kin i obejmuje już 40 miejsc. Zależy nam by to kino było lokalną twarzą projektu, a młodzi widzowie – których mamy już ponad 40 tys. – mogli się identyfikować ze swoim kinem. Prawda jest taka, że większość uczniów by do danego kina nie trafiła, gdyż wcześniej edukacja filmowa odbywała się tam często tylko w naskórkowy sposób.

Dzięki tak dużej sieci i widowni  mamy możliwość sprowadzania tytułów, którymi dystrybutorzy nie są zainteresowani. To przede wszystkim filmy dla dzieci w wieku 9-15 lat. Ta widownia nie jest dorosła, ale też nie jest już widownią poranków dla dzieci. To działanie jest dla nas nowe i bardzo wartościowe.

W jaki sposób wspieracie kina?

Wspieramy je na poziomie logistycznym i merytorycznym. Zamawiamy kopie i płacimy za ich obieg oraz prelekcje, pobierając niższą o połowę od ceny rynkowej,  opłatę ryczałtową. Zapewniamy promocyjne i merytoryczne materiały: prezentację przed pokazem, scenariusze lekcji dla nauczycieli, opracowanie psychologa dotyczące filmu. Dodatkowo mamy bezpłatne projekty dla uczniów i nauczycieli, które kino może prezentować jako swoje. 

Widziałam Wasz program – mocny merytorycznie, innowacyjny. Ale czy nie za ambitny? Jaki jest odbiór nauczycieli, młodzieży?

Nasze cykle są dostosowane do różnego wieku uczniów oraz pogrupowane tematycznie. Zazwyczaj pozostawiamy nauczycielom wybór czy wolą cykl historyczny, światopoglądowy czy psychologiczny. Podstawą jest aby pracować 9 miesięcy w roku od października do czerwca.

Zrobiliśmy także cykle między tekstami kultury.Naszych powiązań z daną epoką czasem nie widać na pierwszy rzut oka. Nie mamy ekranizacji lektur, ale mamy za to np. „Jabłka Adama”, którymi ilustrujemy tematy związane z Biblią. To daje nauczycielom możliwość niestandardowego podejścia i zaskoczenia uczniów.

Owszem zdarza się, że dla niektórych dyrektorów nasza praca z uczniami jest zbyt odległa od szkolnych standardów. Jednak coraz więcej nauczycieli zauważa, że lista lektur już nie wystarcza, aby się komunikować z młodymi. Trzeba czegoś więcej. Film w szkole może być narzędziem do budowania dialogu. Wszyscy razem go oglądają, są poruszeni emocjami, co stwarza szansę na szczerą rozmowę.

Przy tworzeniu cykli wychodzimy od filmów, które nam się spodobały, zaciekawiły nas. Nad wybranymi tytułami pracujemy z nauczycielami i psychologami, którzy opracowują scenariusze lekcji, a także informacje, w jaki sposób dany film może wpływać na rozwój dzieci i młodzieży. W naszej bazie zbliżamy się do 170 tytułów.

Jak wyglądają Wasze spotkania?

Przed seansem albo po nim jest komentarz o filmie. W niektórych kinach po projekcji odbywa się też dyskusja. Praca nad filmem natomiast najczęściej odbywa się w szkołach. Wszyscy nauczyciele dostają scenariusze lekcji z omówieniem filmu czy wybranego tematu, pojawiającego się na ekranie. Dla dzieciaków z klas I-III prowadzone są warsztaty plastyczne w kinie.

Największym problemem, z jakim borykają się szkoły jest uzasadnienie wyjścia z trzech, czterech godzin lekcyjnych. Staramy się przygotowywać scenariusze z różnych przedmiotów, aby nauczyciel geografii czy WOSu, również mógł nawiązać do zobaczonego filmu podczas swojej lekcji.

Czy planujecie rozszerzyć swoją ofertę edukacyjną na większą liczbę kin? Szczególnie dzisiaj, kiedy warunkiem dofinansowania cyfryzacji przez PISF jest rok edukacji filmowej?

Postawiliśmy sobie granicę. Wolimy mocniej wesprzeć kina, jeszcze bardziej opracować program dla rodziców i nauczycieli pod kątem informacji o filmie i pracy z nim. Możemy rosnąć, mieć coraz więcej kin, ale poszczególnym dawać coraz mniej, ale to się mija z celem.

W wielu kinach „załatwia się” temat współpracy z młodą widownią pokazaniem edukacyjnej superprodukcji: „ Bitwy Warszawskiej” czy „Syberiady Polskiej”. Jednak także są miejsca, które mają swój własny program edukacji i całkiem dobrze im to wychodzi. Wystarczy czasem trochę zaangażowania i wiedzy. Totalnie nieocenione są działania małych kin jak pokazy DKFów, troszkę profilowane repertuary, pokazy lokalnej twórczości.

Prowadzicie także „Akademię Nowe Horyzonty” dla …. nauczycieli

Nauczyciele mogą pracować z uczniem nie tylko na kółkach filmowych, lecz także w ramach urozmaicenia swojej pracy na danym przedmiocie. Np. raz w roku mogą zaktywizować uczniów  i przerobić temat filmowo: dokumentalnie czy fabularnie. Uczymy ich kręcić filmy, oswajamy z kamerą. Zasada jest prosta – jeśli samemu dotknęło się bólu tworzenia, to inaczej się omawia filmy – szczególnie te autorstwa dzieciaków. Równolegle nauczyciele pracują nad szkolnymi filmowymi projektami, które chcą zrealizować w przyszłym roku szkolnym.

To jest pierwsza taka nasza grupa. Mamy 17 nauczycieli z całej Polski, którzy przez cały rok szkolny, raz w miesiącu przyjeżdżają do nas na bardzo intensywny 20-godzinny weekend. Ich zaangażowanie jest wielkie.

Co byście chcieli osiągnąć swoim programem?

Chciałbym, aby film był w szkołach był traktowany jak dziedzina sztuki, która realnie na nas wpływa – na naszą wrażliwość, postrzeganie świata oraz innych. Aby po prostu o nim porozmawiać. Dyskutować o tym co bohater chciał, co czuł, co myślał. Wiem, że wielu nauczycieli już tak pracuje. To jest krok w dobrym kierunku. Zależy mi na tym, żeby nauczyć się zostawać z filmem na dłużej, zatrzymać  się nad nim na jakiś czas.
  - rozmawiała Anna Koc-Wittels
 

Nabór na rok szkolny 2013/2014 trwa od 15 marca do końca września. Pierwsze projekcje odbędą się w październiku w 40 miastach. Szczegóły programu znajdują się na www.nhef.pl
 

„W małym kinie”

To niezależny projekt Fundacji Obserwatorium skupiony wokół kin tradycyjnych.

Od pięciu lat diagnozujemy sytuację kin (raporty z badań w małych miastach i dużych miastach) i festiwali filmowych (w trakcie), zgłębiamy i upowszechniamy historię (festiwal Kino Warszawa Fest), a także budujemy międzynarodową sieć wymiany doświadczeń (Small cinema for learning community). Przede wszystkim jednak dokumentujemy. Zachęcamy do zapoznania się naszym zbiorem zdjęć, filmów i tekstów.
Trwa wysyłanie