imię i nazwisko*
e-mail*
nazwa kina i miejscowość*
filmy(linki)
zdjęcia(zaznacz kilka)
artykuły(zaznacz kilka)
wpisz sumę 2 i 2*
Wyślij
news |

Na zakupy do kina?

30-10-12
Biedronka w Millenium, Wildze – a może i Feminie? W Warszawie zawrzało na wieść, że w miejscu tradycyjnego kina może powstać dyskont. Już prawie dwa tysiące osób podpisały petycję w sprawie obrony kina.
Biedronka w Millenium, Wildze – a może i Feminie? W Warszawie zawrzało na wieść, że w miejscu tradycyjnego kina może powstać dyskont. Już prawie dwa tysiące osób podpisały petycję w sprawie obrony kina.

 
– Ratujmy kino Femina – apelują twórcy krążącej po sieci petycji   inicjatywy „Ratujmy stare kina”. Dokument w ciągu kilku dni podpisało ponad 1,5 tysiąca osób. Swoje poparcie ludzie wyrażają też na facebooku. Do akcji „Ratujmy kino Femina” dołączyło już prawie 12 tys. internautów.

Ten społeczny zryw to odpowiedź na pogłoski o możliwości likwidacji działającego od lat 50. ubiegłego wieku kina w Al. Solidarności 215. Głosy krytyki podniosły się, gdy okazało się, że koncern Jeronimo Martins, właściciel sklepów dyskontowych Biedronka złożył wniosek o zmianę sposobu użytkowania i przebudowanie pomieszczeń Feminy na funkcję usługowo-handlową. Porozumiał się w tej sprawie z właścicielami kina, którzy odzyskali kamienicę. Femina, a właściwie sieć Helios tylko dzierżawi kino w tej nieruchomości. I nie ma prawa głosu.


Zakorzenione w tkance miasta

Budynek kina jest przedwojenny i widnieje w gminnej ewidencji zabytków. Pomimo, że tradycje mieszczącego się w nim kina sięgają lat 30. (wcześniej działała tu scena teatralno-koncertowa) to Stołeczny Konserwator Zabytków przystał na ewentualną przebudowę obiektu. Uznał, że kino straciło swój dawnych charakter w wyniku generalnej modernizacji, przeprowadzonej w połowie lat 90.

– Owszem z jednej wielkiej sali z balkonem na 600 osób, zrobiliśmy trzy na 574 osoby, ale struktura kina się nie zmieniła – przekonuje zaskoczony tą opinią Edward Durys, dyrektor kina.

Również dla autorów petycji Femina jest zabytkiem.

– Jest jednym z najdłużej działających warszawskich kin i ze względu na posiadaną wartość historyczną i artystyczną zasługuje na zachowanie go na kulturalnej mapie Warszawy. Femina jest ponadto cząstką naszej tożsamości, a miejsca, które tak silnie zakorzenione są w tkance tego miasta, mają szansę budować świadomość kulturową również przyszłych – piszą.

Dokument adresowany jest do władz miasta. To nie one jednak są decyzyjne w tej sprawie – tym bardziej, że plan zagospodarowania nie obejmuje tej działki (jego zasięg kończy się przecznicę obok!).

– To radni miasta powinni jasno określić czego chcemy od naszego miasta. Czy naprawdę chcemy tylko oddziałów banku, kebabów, dyskontów? – mówi Durys i apeluje do pisania pism bezpośrednio do rady miasta.


Strawa już niekulturalna

Wśród wielu miłośników tradycyjnych kin Biedronka jest dobrze znana. I nie cieszy się najlepszą opinią. Sklep pod tym szyldem działa bowiem już w dawnych kinach Millenium w Słupsku i Wilda w Poznaniu.

– Nie chciałbym, żeby Femina podzieliła losy tych miejsc, czy też warszawskiego Relaxu – kina, sprzedanego pod delikatesy, które zresztą do dziś nie powstały – mówi Durys podkreślając prewencyjny charakter dzisiejszych działań na rzecz obrony kina.

Krążąca po Internecie petycja wzbudza wiele refleksji. I inspiruje. Ostatnio uczniowie z pobliskiego liceum im. Aleksandra Fredry, w ramach warsztatów edukacji medialnej „Obiekty w Warszawie2012” Fundacji Dobrego Odbioru, zrealizowali film „Biedronki kontra Femina”.

– W pobliżu skrzyżowania al. Solidarności z al. Jana Pawla II istnieją dobrze zaopatrzone sklepy, nie ma potrzeby niszczenia obiektów kulturalnych ­– mówi Robert Żydowicz, jeden z autorów filmu.



Film, petycja – to nie pierwsze inicjatywy tego typu. Bo i Femina, to nie pierwsze kino zagrożone przez komercjalizację przestrzeni miast czy wsi. Gdzie jest jeszcze miejsce na kulturę? Czy jest w ogóle? A może powinniśmy po prostu częściej chodzić do tradycyjnych kin – pokazać, że naprawdę nam na nich zależy? Jako cichy komentarz załączamy rysunek z bloga dannyboyy.

Anna Brzezińska-Czerska


rys.: Daniel Michna




 



 

 
 
 
 
 
 
 
 
Femina, Warszawa
Warszawa
Al. Solidarności 115
tel. 22 654 45 45
Status: studyjne

„W małym kinie”

To niezależny projekt Fundacji Obserwatorium skupiony wokół kin tradycyjnych.

Od pięciu lat diagnozujemy sytuację kin (raporty z badań w małych miastach i dużych miastach) i festiwali filmowych (w trakcie), zgłębiamy i upowszechniamy historię (festiwal Kino Warszawa Fest), a także budujemy międzynarodową sieć wymiany doświadczeń (Small cinema for learning community). Przede wszystkim jednak dokumentujemy. Zachęcamy do zapoznania się naszym zbiorem zdjęć, filmów i tekstów.
  • Zdjęcia
  • Na zakupy do kina?

    Biedronka w Millenium, Wildze – a może i Feminie? W Warszawie zawrzało na wieść, że w miejscu tradycyjnego kina może powstać dyskont. Już prawie...
    Artykuły
Trwa wysyłanie